Gerard Piqué: Wszyscy kochają pokera

EPT/ Neil Stoddart
Znany piłkarz to miłośnik pokera i gdy tylko może pojawia się na festiwalach European Poker Tour Barcelona.

Najlepszy przystanek w harmonogramie EPT? Zdecydowana większość uczestników wskazuje na stolicę Katalonii. Do tego stopnia, że niektórzy gracze postulują, aby EPT organizowało swoje turnieje dwa razy w sezonie w tym mieście. To temat na oddzielny tekst. Faktem jest jednak, że EPT Barcelona przyciąga tysiące pokerzystów z całej Europy, ale także m.in. gości z USA.

W Barcelonie trwa właśnie pierwszy festiwal EPT nowego (13.) sezonu. I choć w tym roku przy stołach można spotkać najlepszych graczy, w tym Dmitrija Urbanowicza, Steve’a o’Dwyera, Johna Juandę, Daniela Negreanu, Vanessę Selbst i niesamowitego Fedora Holza (22 lata i ponad 19 mln dolarów wygranych w turniejach live), to jednak najwięcej zainteresowania wzbudził Gerard Pique. Jeden z najlepszych piłkarzy świata na co dzień reprezentuje barwy FC Barcelony. Rozgrywki nowego sezonu Primera Division co prawda wystartowały 19. sierpnia, ale Pique znalazł czas na chwilę relaksu po tym, jak Barca pokonała na inaugurację ligi 6-2 Betis Sevilla. Pique pojawił się w Casino Barcelona, gdzie zagrał w kilku turniejach z serii EPT.

Podczas ostatniego weekendu zasiadł do stołu w €50,000 Super High Rollerze, a wczoraj rywalizował w jednodniowym €25,500 High Rollerze (wyeliminował z gry 3-krotnego mistrza WPT Anthony’ego Zinno). Niestety, w żadnym z tych turniejów nie znalazł się na miejscach płatnych.

Lepiej poszło mu w turnieju €2,000 Hyper Turbo. Opłacono w nim 165 wpisowych, a pula nagród wyniosła €320,100. Pique zajął 3. miejsce i otrzymał w nagrodę €31,700. Na stole finałowym jego rywalem był m.in. Alex Keating. W tym samym turnieju Piotr Franczak zajął 10. miejsce (€5,760).

Pique niepowodzenia w Super- i High Rollerze postanowił odrobić w grach cashowych. Jak wynika z tweeta zamieszczonego przez francuskiego pokerzystę Johana Yoh Virala, piłkarz FC Barcelony pojawił się na stawkach €100/€200.

Jeśli chodzi o dotychczasowe występy Pique w turniejach live, to wygrał w nich $123,173. Jednak to nagrody tylko z dwóch miejsc płatnych. W turnieju €5,200 No-Limit Texas Hold’em 6-Max Turbo podczas EPT Barcelona 2011 zajął 3. miejsce i otrzymał €40,950. Natomiast dwa lata później w turnieju €10,300 High Roller zajął 19. miejsce i otrzymał €21,150. W pokera grywa także klubowy kolega Pique, czyli Neymar.



*****

We wtorek Gerard Pique wziął udział w spotkaniu z mediami. Opowiedział m.in. o tym, że jego klubowi koledzy dopytują go czasem o to, jak mu idzie na turniejach w lokalnym kasynie. Dodał, że część zawodników FCB grywa także w pokera w szatni, ale wtedy chodzi o zabawę, a gra nie odbywa się na pieniądze. -Czasami gramy w pokera w szatni, ale oczywiście nie na pieniądze, a dla przyjemności. Każdy kocha pokera. Są ludzie, którzy może nie wiedzą, jak grać, ale lubią oglądać grę w telewizji- dodał.

Ponieważ spotkanie z mediami odbywało się tuż przed jego udziałem we wtorkowym jednodniowym €25,500 High Rollerze, padło pytanie o to, jak się czuje przed grą w takim turnieju. -Dla mnie doświadczenie z gry w pokera jest takie jak przed rozpoczęciem meczu. Chociaż zagrałem 400-500 meczów, to zawsze nieco się denerwujesz, myślisz o tym, co się wydarzy. Tego nigdy nie wiesz i podobnie jest w pokerze. Wiesz, w jaki sposób zagrasz, ale nie wiesz, jakie pojawią się karty, więc musisz dostosować się do sytuacji- stwierdził.

Na pytanie o to, czy jego doświadczenie z boiska pomaga w pokerze odpowiedział: -Podczas meczu, będąc na boisku musisz podejmować wiele decyzji. Część z nich jest ryzykowna, a część nie jest. Tak samo dzieje się w pokerze. Musisz kontrolować to ryzyko. Jeśli jesteś napastnikiem, to możesz podjąć więcej ryzyka. Jeśli stracisz piłkę, to nie ma problemu, ponieważ masz za sobą zespół, który będzie ciebie chronić. Jeśli jesteś obrońcą lub bramkarzem, to już jest inaczej. Wiesz, że jeśli podejmujesz ryzyko i stracisz piłkę, to zazwyczaj stracisz bramkę-.



Pytany o swoje wrażenia z gry na stole finałowym i czy odczuwał to, że zawodowcy grali przeciwko niemu w inny sposób mówi: -Nie wiem, czy grali inaczej. Oczywiście dla nich to może być nieco dziwne, ponieważ część spośród nich zna mnie, ale nie dlatego, że gram w pokera, a dlatego, że gram w piłkę nożną, więc to trochę dziwna sytuacja. Ja miałem z gry dużą przyjemność. Ja kocham rywalizację w różnych sytuacjach, w pokerze, we wszystkim. Zawsze lubię rywalizować przeciwko najlepszym ludziom, a w tym przypadku przeciwko najlepszym pokerzystom. Gdy siadam do stołu, to ja znam niektórych graczy, którzy ze mną rywalizują. Znam ich, ponieważ to naprawdę dobrzy gracze, to mi sprawia przyjemność-.

W rozmowie padło także pytanie o to, którzy z piłkarzy Barcelony grali lub grają w pokera i jak Pique ocenia ich poziom. -Nie wiem, trudno powiedzieć. Pamiętam Eidura Gudjohnsena [piłkarz FC Barcelona w latach 2006-2009- JS], on był naprawdę dobrym pokerzystą. Gdy dołączyłem do Barcelony, to on już tu grał. W pierwszym roku swojego pobytu tutaj [Pique dołączył do Barcelony w 2008 roku- JS] grałem z nim dużo (w pokera). On był naprawdę dobry. Jeśli chodzi o kadrę narodową, to jest wielu zawodników, którzy grają dobrze. Jest De Gea, Silva… Myślę kto jest dobry, bo normalnie gramy w 15 osób i zawsze wygrywają ci sami zawodnicy. Dla przykładu, jeśli chodzi o ostatnie mistrzostwa Europy, to masz dużo czasu w hotelu i zawsze jest wspaniale, mamy dużo zabawy grając (w pokera)- powiedział.

Jeden z dziennikarzy wrócił swoim pytaniem do czasu, gdy Pique grał jeszcze w Manchesterze United. Zapytany o to, co mu się podobało w MU odpowiedział, że funkcjonowanie klubu jak rodzina. -Z zewnątrz wydaje się wielkim klubem, ale gdy jesteś wewnątrz klubu, to jest jak rodzina- dodał. Wspominał również, że rodzina, która wzięła go pod swoje skrzydła nauczyła go życia w Anglii, pomogła nauczyć się języka angielskiego i pokazała miasto. Jako ważną dla siebie osobę wskazał sir Alexa Fergusona, który był dla niego jak drugi ojciec.



Na koniec padło pytanie o to, czy po zakończeniu kariery piłkarskiej, Pique zamierza poważnie zająć się pokerem i nie traktować tej gry tylko jako odskoczni od piłki nożnej? -Nie sądzę, że na piłkarskiej emeryturze będę grał dużo (w pokera). Lubię pokera jako hobby. Może zagram trochę turniejów, ale oczywiście nie jako zawodowiec. Gdy masz rodzinę i dzieci, to nie masz czasu na latanie po całym świecie i grę w pokera, ale oczywiście poker sprawia mi dużą przyjemność, gdy będę miał okazję zagrać, to zagram. Każdy tytuł, który zdobyłem jako piłkarz znaczy dla mnie dużo. Mam nadzieję, że pewnego dnia zdobędę tytuł w pokerze, ale nie ma szans, że zamieniłbym go z piłkarskim- wyjaśnił.
Trwa ładowanie komentarzy...