Pokerzysta pobiegł z ogniem olimpijskim. ,,Zobaczyłem, jak wspaniała jest Brazylia”

Instagram/ Andre Akkari
Wielki sukces Andre Akkariego, jednego z najlepszych brazylijskich pokerzystów, a także samej gry. W ubiegłym tygodniu pobiegł z ogniem olimpijskim.

Akkari zajmuje 3. miejsce na brazylijskiej liście pokerzystów z największymi wygranymi w karierze. Do tej pory wygrał $1,521,269. Jego największym sukcesem jest zwycięstwo w turnieju $1m500 No-Limit Texas Hold’em podczas WSOP 2011. Otrzymał za to $675,117. Od kwietnia jest kapitanem zespołu Sao Paulo Metropolitans, który występuje w Global Poker League.

Co pewien czas w pokerowym środowisku powraca debata na temat tego, czy poker to sport? Każda ze stron przedstawia swoje argumenty i każdej ze stron można przyznać rację. Zaklasyfikowanie pokera jako sportu jest o tyle pomocne, że w sporze z przeciwnikami tej gry pozwala w jasny i szybki sposób pokazać, że poker jest na równi z szachami i brydżem. A to są przecież sporty umysłowe.

Są nawet kraje, które oficjalnie uznają pokera za sport. W 2007 roku poker był w Rosji uznawany za sport, a tym samym legalny. Jednak od 2009 roku poker ponownie uznano za hazard i zdelegalizowano. Lepiej sprawy mają się w Brazylii. W lutym 2012 roku tamtejsze Ministerstwo Sportu oficjalnie uznało pokera ,,jako grę rozrywkową wymagającą koncentracji, treningu i nauki”. Tym samym MS zaliczyło pokera do grona sportów. Dużą rolę w tamtym sukcesie odegrała Brazylijska Federacja Texas Hold’em (CBTH). Po uznaniu pokera za sport, federacja została upoważniona do oficjalnego reprezentowania pokerzystów. Na stronie ministerstwa mogliśmy przeczytać: ,,Poker to forma rywalizacji, w której uczestnik musi posiadać inteligencję, zdolności intelektualne i w sposobie zachowania, aby odnosić sukcesy”. Brazylijscy pokerzyści i media zwracały wtedy uwagę, że takie zaklasyfikowanie pokera będzie mieć konsekwencje m.in. w sposobie odbioru przez opinię publiczną.

I jak widać nie mylili się. W połowie czerwca, brazylijski pokerzysta Andre Akkari poinformował: ,,Nie jestem w stanie powiedzieć o tym, jak szczęśliwy obecnie jestem. Właśnie dostałem zaproszenie, aby pobiec z ogniem olimpijskim reprezentując wszystkie sporty umysłowe oraz e-sport na Igrzyskach Olimpijskich w Rio”. I dalej: ,,Przysięgam Wam, że byłem bardzo podniecony, nigdy nie wyobrażałem sobie czegoś takiego. Dziękuję Komitetowi Olimpijskiemu i składam gratulacje dla wszystkich graczy w każdym sporcie umysłowym oraz w e-sporcie. Jest nas wielu i nie przestajemy się rozwijać. To jest tego dowód!”.



Swój bieg z ogniem olimpijskim odbył w ubiegłym tygodniu. W związku z tym na blogu opisał swoje doświadczenie:

,,Przyznaję, że gdy poproszono mnie (o bieg), byłem bardzo zaskoczony. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że otrzymam zaproszenie na imprezę sportową o zasięgu globalnym, tej wielkości, co Igrzyska Olimpijskie i które nie mają większego znaczenia dla sportu, który trenuję i któremu poświęciłem ostatnie dziesięć lat swojego życia.

Poker to sport umysłowy, aktywność kryjąca się za umiejętnościami, to nie jest sport fizyczny, atrakcyjny wizualnie, jak to jest w przypadku większości sportów znanych opinii publicznej. Byłem więc zdziwiony, gdy otrzymałem zaproszenie. (…) Przy tej okazji chciałem powiedzieć, że poziom organizacji IO, który widziałem dzisiaj kilka razy jest perfekcyjny, dobrze zorganizowany, jest czysto i pięknie. Przy okazji poznaliśmy to, w jaki sposób odbywa się proces ws. ognia olimpijskiego. We wszystkich krajach, w których odbywają się IO, proces jest podobny. Zaproszenie do niesienia znicza jest wysyłane do ludzi, którzy reprezentują kraj w różnych dziedzinach, do ludzi, którzy w ten czy inny sposób pomagają swojemu krajowi stać takim, jaki jest i wspomogły go w zdobyciu praw organizacyjnych. Dzisiaj dzieliłem ten magiczny moment ze wspaniałymi ludźmi, z Brazylijczykami, którzy naprawdę pokazali, że nasz kraj, to nie tylko politycy bez honoru i zasad, złodzieje i korupcja. Dzieliłem go z ludźmi, którzy sprawili, że prawie się popłakałem.

Byłem w tym gronie jedynym mistrzem świata, ale to chyba najmniej ważne. Była tam kobieta, która działa w głębi kraju i co roku ratuje setki dzieci przed wygłodzeniem. Był tam mężczyzna, który poświęcił swoje życie ludziom niedosłyszącym. Inny mężczyzna prowadził projekt, w którym angażował sztuki walki w dzielnicach wielkiej biedy”.


Akkari dodaje, że gdy początkowo zobaczył nazwiska ludzi, którzy mieli razem z nim biec w sztafecie z ogniem olimpijskim, nie znał ich. Jednak gdy poznał tych ,,wspaniałych ludzi” osobiście, ,,zobaczyłem, jak wspaniała jest Brazylia”.

W dalszej części swojego tekstu, pokerzysta zauważa, że wspieranie Igrzysk Olimpijskich nie oznacza wspierania polityków, którzy są zamieszani w afery związane z organizacją tej imprezy. Stwierdza, że to oczywiste, że tacy ludzie muszą zostać ukarani. Wspieranie Igrzysk, to wspieranie brazylijskich sportowców, którzy na występy we własnej ojczyźnie na tak wyjątkowej imprezie przygotowują się całe życie. Wspieranie Igrzysk, to w jego ocenie wspieranie rozwoju i dziedzictwa, które pozostanie w kraju już po ich zakończeniu. Wspieranie IO, to wspieranie edukacji i wymiany kulturowej, która będzie miała miejsce przy okazji tej imprezy.

Dobrze widzieć, że są kraje, które doceniają to, co pokerzyści robią dla promowania swojej ojczyzny odnosząc sukcesy na międzynarodowych turniejach pokerowych. Może kiedyś Polska też dołączy do tego klubu? Na razie niestety, prawo w Polsce robi z nas przestępców. Jednak nie poddajemy się i walczymy o zmianę wizerunku pokera w Polsce. Udaje się to m.in. dzięki działalności stowarzyszenia Wolny Poker i takich polityków jak poseł poprzedniej kadencji Artur Górczyński. Kropla drąży skałę.
Trwa ładowanie komentarzy...